


Tytuł: Sam na sam
Tekst: Witold Gombrowicz
Reżyseria, obsada: Artur Krajewski
Opieka artystyczna: Przemysław Wasilkowski
Scenografia: Agnieszka Łapińska
Premiera: Stowarzyszenie Wątki Sztuki, Chotomów, 2023
Tekst: Witold Gombrowicz
Reżyseria, obsada: Artur Krajewski
Opieka artystyczna: Przemysław Wasilkowski
Scenografia: Agnieszka Łapińska
Premiera: Stowarzyszenie Wątki Sztuki, Chotomów, 2023
Sam na Sam
Miło nam zakomunikować, że "Sam na sam" został zakwalifikowany na FESTIWAL MONODRAMÓW Muzeum W. Gombrowicza we Wsoli! Pokazy finałowe odbędą się 29-30-.11.2024 w TEATRZE "DRUGA STREFA" W WARSZAWIE .
Poniedziałek Ja Wtorek Ja Środa Ja. Kojarzymy, Witold Gombrowicz. Tak też zaczyna się „Sam na sam”, spektakl Artura Krajewskiego, oparty na Gombrowiczowskich Dziennikach. Kilka fragmentów, historii, które niekoniecznie się ze sobą łączą. Niechronologicznie. Nielinearnie. I o to właśnie chodzi. Bo to nie spektakl o Gombrowiczu. To „Ecce homo”, spektakl o człowieku, człowieku w rozpaczy, o degradacji i samookaleczeniu ciała i psychiki, o jakimś nadludzkim cierpieniu, może o ucieczce z przebodźcowanego świata, a może o narzuconym wykluczeniu, o samotności. Sam na sam, dlatego bardziej jest, parafrazując Gombrowicza. I nie ważne, czy ten człowiek jest świadomy naszej obecności, nas spowiedników, wyimaginowanych lub nie, czy może w postępującej chorobie już niczego nie jest świadomy.„Aktor przeprowadza widza i siebie przez proces stawania wobec bólu i cierpienia. Bada sytuację współczucia, współodczuwania, biorąc widza jako świadka.” – to cały opis autorstwa Artura Krajewskiego. I to chyba faktycznie wystarczy, gdy się widzi jego powalający aktorski parkur. A fakt, żejuż raz w duecie z Przemkiem Wasilkowskim został laureatem Sopockich Konsekwencji Teatralnych, jest chyba najlepszą rekomendacją, by mu zaufać.
Miło nam zakomunikować, że "Sam na sam" został zakwalifikowany na FESTIWAL MONODRAMÓW Muzeum W. Gombrowicza we Wsoli! Pokazy finałowe odbędą się 29-30-.11.2024 w TEATRZE "DRUGA STREFA" W WARSZAWIE .
Poniedziałek Ja Wtorek Ja Środa Ja. Kojarzymy, Witold Gombrowicz. Tak też zaczyna się „Sam na sam”, spektakl Artura Krajewskiego, oparty na Gombrowiczowskich Dziennikach. Kilka fragmentów, historii, które niekoniecznie się ze sobą łączą. Niechronologicznie. Nielinearnie. I o to właśnie chodzi. Bo to nie spektakl o Gombrowiczu. To „Ecce homo”, spektakl o człowieku, człowieku w rozpaczy, o degradacji i samookaleczeniu ciała i psychiki, o jakimś nadludzkim cierpieniu, może o ucieczce z przebodźcowanego świata, a może o narzuconym wykluczeniu, o samotności. Sam na sam, dlatego bardziej jest, parafrazując Gombrowicza. I nie ważne, czy ten człowiek jest świadomy naszej obecności, nas spowiedników, wyimaginowanych lub nie, czy może w postępującej chorobie już niczego nie jest świadomy.„Aktor przeprowadza widza i siebie przez proces stawania wobec bólu i cierpienia. Bada sytuację współczucia, współodczuwania, biorąc widza jako świadka.” – to cały opis autorstwa Artura Krajewskiego. I to chyba faktycznie wystarczy, gdy się widzi jego powalający aktorski parkur. A fakt, żejuż raz w duecie z Przemkiem Wasilkowskim został laureatem Sopockich Konsekwencji Teatralnych, jest chyba najlepszą rekomendacją, by mu zaufać.